Najlepsze kasztany sa na placu... w Lucolenie


Do Lucoleny in Chianti przyjeżdża się latem z rozpalonych miast w poszukiwaniu chłodu. Umiarkowana temperatura, balsamiczne górskie powietrze, zapach lasów, sielskie widoki winnic i gajów oliwnych za dnia, a miliony swietlików nocą - to wszystko przyciąga gości do gospodarstw agroturystycznych. Nie mniej jak dobre wina wprost od producentów (wiadomo - Chianti Classico Gallo Nero) i najprzedniejsze oliwy. 
Teraz licząca zaledwie 200 dusz Lucolena in Chianti powoli zapada się  w jesień, na razie bajecznie kolorowa, przetykana złotem, ochrą, czerwienią, burgundem. A jesienią, do tej połozonej wsrod wzgórz Chianti wioski, nadciagają amatorzy kasztanów, z których słyna tutejsze lasy. Kasztanożercy aktywizują się szczególnie w związku z doroczną Festa delle Castagne, Festynem Kasztanów.
Kasztanowych celebracji jest w sezonie w okolicy oraz w ościennych regionach więcej, ale to nie umniejsza rangi naszej, o kilkudziesięcioletnich tradycjach Festy w Lucolenie.


Spojrzawszy na powyższe zdjęcie uważny czytelnik zapewne zapyta: "wiec jak jest z ta nazwa, z włoska castagne czy z francuska marroni?" Wyjasniam spiesznie, ze Francuzi maja swoje marrons, zaś Włosi odrozniaja zwykle kasztany - castagne, od kasztanow luksusowych, w lepszym gatunku, czyli marroni. Jedne od drugich róznią się lekko kształtem: castagne są nieco mniejsze i z jednej strony lekko spłaszczone, a marroni są grubsze, okazalsze, bardziej pękate i słodsze, szlachetniejsze w smaku, bo bez nuty goryczki, którą zwykły kasztan czasem posiada.  

Scenarisz imprezy w Lucolenie, jak co roku, mniej wiecej ten sam, ci sami bohaterowie-organizatorzy.
W tym roku od wizytujacych i uczestników znów bylo tłoczno, a wzdłuż poboczy wąskich, górskich dróg wił się długaśny sznur samochodów. I dobrze, w końcu dbanie o lasy kasztanowe, zbiór owoców, a potem sprzedaż są jednym z głównych zajęć miejsowej ludności. 
Owoce kasztanowca, nasze, rodzime, polskie (Aesculus hippocatanum) mają tę wyższość nad jadalnymi (Castanea sativa), że nawet jeśli już spadną pod stopy (Kochany, kochany, lecą z drzewa, jak dawniej, kasztany...), to krzywdy nie zrobią. Bo mimo iż kolczaste, to kolczaste inaczej niż kasztany jadalne, o cieniutkich igłach, wbijających się w stopy nawet przez buty.
Jak więc je zbierać? najlepiej lekko rozgniatać taką kolczatkę butem o grubej podeszwie, a dojrzałe, połyskliwie brunatne owoce same wyskoczą. Rękawice skórzane też wskazane.
W kasztanie jadalnym, czy to surowym, czy gotowanym z dodatkiem nasion kopru włoskiego, a szczególnie pieczonym chyba najpiękniejszy jest aromat, ciepły, słodko-korzenny.
W dniu Święta Kasztanów taki właśnie zapach unosi się nad placem w Lucolenie i przyciąga amatorów.

By Festa była udana, muszą być spełnione pewne warunki:

1. Muszą być kasztany i dobry humor mieszkańców Lucoleny.


2. Potrzebni są umyślni do ich pieczenia w naczyniach XXXXL





Już upeczone! Czujecie to ciepło, ten zapach?

3. Towarzyszć pieczonym kasztanom winny smakołyki, które z kasztanów można przyrządzić

Castagnaccio, płaski, ścisły placek z mąki kasztanowej z dodatkiem orzeszków pinii, rodzynek, rozmarynu, dobrej oliwy. Niesłodki, dla amatorów.  
Castagnaccio bis
Marronacci, z ciasta z dodatkiem mąki kasztanowej, nadziewane kremem kasztanowym, albo nutellą
Crostata (tarta) z mąki kasztanowej, nadziewna kasztanami
Torta delizia, z mąki kasztanowej, nadziewana gruszkami i czekoladą. Tak, delicja!
Castagnole, smażone pączki z ciasta kasztanowego
Obowiąkowo musi pojawić się świeżo zmielona mąka kasztanowanie tak biała, jak pszenna, a także od niej cięższa i wilgotniejsza.


...A także najwspanialszy miód kasztanowy, ciemny, zawsze płynny, nigdy nadmiernie słodki, niezwykle aromatyczny, pachnący tutejszym lasem, z nikłą nutką goryczki w tle.


4. Kolejnym nieodłącznym składnikiem każdego festynu jest wyżerka w ogóle, z dumnym naciskiem na powszechnie wielbione lokalne specjały..

Francesco serwuje chrupiącego pieczonego prosiaka...
...suto faszerowanego solą, pieprzem, rozmarynem, czosnkiem i kawałkami wątróbki.
Ficattole - smażone kawałki ciasta (na słono)
Smażymy! 
Gabriella, mama Francesca zawsze w dobrym humorze
Smażona polenta jest dobra na wszystko: sama, z toskańskimi wędlinami, z lokalnymi serami, jako crostini udekorowana łyżką paszteciku, sosem pomidorowym, grzybami...


Cenu można zweryfikować tu:


5. Szanujący się festyn zawsze proponuje coś na ząb na wynos, dla dużych i małych.
Od pięknie prezentujących się lokalnych serów - owczych, krowich, mieszanych, di fossa...






...przez przetwory owocowe, warzywne, tutejsze oliwy, mąki, lokalne ziarna...





... po łakocie! Bo cóż to za festyn bez słodyczy?

Orzeszki, migdały w karmelu być muszą

Festynowy hicior, bez którego w regionie nie ma imprezy - Brigidini, cieniutkie, słodkie, bardzo chrupiące, lekko anyżkowe płatki z lejącego ciasta
Czekolada z Figline Valdarno, po sąsiedzku
Czekolada z pobliskiej manufaktury
I to by było na tyle w kwestiach spożywczych przy okazji Święta Kasztanów w Lucolenie in Chianti.
Moje kulinarne wyczyny z kasztanami oraz genialną, bo bezglutenową mąką kasztanową - niebawem.
Do zobaczenia!



Komentarze

Publikowanie komentarza

Miło, że tu zaglądasz :-)

Popularne posty